RSS
czwartek, 14 sierpnia 2008
2500 km

Powrót z pracy nie zwiastował niczego wyjątkowego. Nagle na poboczu drogi tuż przed moim samochodem pojawiło się dwóch mężczyzn ciągnących za sobą dziwne trójkołowe wózki. Auto stop!

- Skąd biegniecie?

- Z Augustowa.

Zbladłem.

- Aaaa dokąd?

- Do Grecji

Zrobiło mi się słabo...

Biegacze to Paweł i Piotr Kuryło. Do Aten dotrą 20 września. Podążają tam by wziąć udział w jednym z najtrudniejszych i najbardziej ekstremalnych biegów na świecie – Spartathlonie. Zawodnicy przemierzą 246 km na trasie z Aten do Sparty upamiętniając w ten sposób zdarzenia z czasów wojen grecko-perskich. W ubiegłym roku pan Piotr zajął tam drugie miejsce osiągając wynik 24:29.41 (ponad doba biegu!). Na 371 startujących zawodników do mety dotarło 125.

Jeszcze kilka szybkich zdjęć i moje niezbyt fortunne życzenia szerokiej drogi:)

Na koniec ciekawostka – obaj bracia w lutym tego roku tryumfowali w tyskim biegu o Perłę Paprocan. http://www.tychy.pl/News/exeConcrete/?mid=19&id=2781

Zmagania olimpijczyków bywają emocjonujące, jednak bieg braci Kuryło - z dala od fleszów i kamer - budzić chyba może jeszcze większy podziw i szacunek.